Deloitte o łańcuchu dostaw

Wymagania klientów co do lepszego i szybszego serwisu gwałtownie rosną. Rewolucja, która dokonała się w handlu detalicznym nadchodzi również w przemyśle. A to oznacza, że firmy z sektora produkcyjnego muszą usprawnić swoje łańcuchy dostaw, by były one szybsze i bardziej przejrzyste dla ich partnerów. W tym sprzedawców, którzy z kolei odczuwają rosnącą presję ze strony konsumentów.

Do relacji B2B przeniosła się niecierpliwość konsumencka, która wymaga natychmiastowej reakcji i wymiany informacji w szczególności cyfrowych potwierdzeń zamówienia, śledzenia statusu realizacji, czy aktualizowanej na bieżąco informacji o jego transporcie i dostawie.

Łańcuchy dostaw: automatyczne, zrobotyzowane procesy wsparte analityką

Respondenci badania nie maja złudzeń, że będą w stanie sprostać tym wyzwaniom bez digitalizacji i automatyzacji procesów łańcucha dostaw. Pytani, które innowacyjne technologie mają i będą miały największy wpływ na ten proces, wskazywali na RPA (Robotics Process Automation), robotyzację i automatyzację procesów (61 proc. odpowiedzi wobec 39 proc. dwa lata wcześniej) a także analitykę predyktywną (57 proc. badanych wobec 38 proc. w badaniu z 2015 roku) i Internet Rzeczy – IoT (55 proc., wcześniej nieobecne), które są niezmiernie istotnymi elementami z punktu widzenia dostępności informacji i optymalizacji kosztów – tutaj trendem są tzw. Supply Chain Control Tower – rozwiązania analityczne służące bieżącemu śledzeniu operacji i zapobieganiu niechcianym zdarzeniom. W dalszej kolejności ankietowani wymieniali również bezzałogowe pojazdy i drony (54 proc.) oraz czujniki i automatyczną identyfikację (53 proc.).

Cyfrowa rewolucji już trwa i daje efekty

Respondenci już teraz doceniają zalety innowacyjnych technologii. Ponad połowa ankietowanych menedżerów (55 proc.) twierdzi, że IoT ma potencjał, by stworzyć przewagę konkurencyjną. Zdaniem 33 proc. może on wspierać ulepszenia w łańcuchu dostaw. Ponad połowa badanych (53 proc.) dostrzega również benefity w wykorzystywaniu czujników i systemów automatycznej identyfikacji. Dwa lata temu było to o 11 p.p. mniej. Już dziś korzysta z nich prawie połowa ankietowanych firm. Na przeciwległym biegunie znajdują się z kolei autonomiczne pojazdy i drony, używane w zaledwie 8 proc. przedsiębiorstw.

Najszybciej jednak przyjęła się chmura obliczeniowa (cloud computing), którą wykorzystuje już połowa ankietowanych firm. Respondenci wskazali, że w ciągu 2 kolejnych lat już 74 proc. z nich będzie wykorzystywało tę technologię. Drugie z kolei, sensory i automatyczna identyfikacja, wykorzystywane obecnie w 49 proc. przedsiębiorstwach osiągną w tym czasie poziom 71 proc. Jednak liderem rankingu mają zostać narzędzia optymalizacji zapasów i sieci logistycznej (skok z 41 do 75 proc.), które pozwalają na uzyskanie znacznych oszczędności w kosztach logistyki (doświadczenia Deloitte wskazują na przedział od 5 nawet do 20 proc. redukcji kosztów łańcucha dostaw) i w kapitale pracującym. Pozostałe technologie, mające wg ankietowanych potencjał największego zakłócenia (disruption) lub budowy przewagi konkurencyjnej czyli IoT, analityka predyktywna oraz robotyka będą się upowszechniać dopiero w okresie 3-5 lat osiągając poziomy odpowiednio 81, 79 i 71 proc.

Na przeszkodzie cyberbezpieczeństwo i brak talentów

Wszystkie te technologie dostępne są już obecnie, jednak, jak pokazują odpowiedzi ankietowanych, ich powszechność jest umiarkowana. Wpływa na to kilka istotnych barier. Pierwszą jest cyberbezpieczeństwo, które wymienia jako istotne lub niezwykle istotne 55 proc. respondentów. Kolejne dwie bariery, obie wskazane jako „istotne” lub „niezwykle istotne” przez ponad 44 proc. respondentów, to brak odpowiednio wyszkolonych pracowników, którzy efektywnie umieliby wdrożyć i korzystać z nowych technologii oraz trudność z wyliczeniem jasnego business case na wdrożenie.